sobota, 15 lutego 2014

Prolog

Rok 1623    

      Tysiące metrów pod ziemią, na której w tym czasie trwała wojna trzydziestoletnia, znajdował się inny świat. Świat, który śmiertelnicy wyobrażali sobie jako dobry i pełen harmonii. Nie lękali się śmierci, ponieważ wierzyli, że później znajdą się w miejscu idealnym. Tymczasem Hades był przepełniony lękiem i bólem, a takie pojęcie jak szczęście w nim nie istniało.
       Na tle owitych mrokiem i smutkiem budynków jaśniał pełen przepychu pałac. W największej jego sali na potężnym tronie siedziała ona. Królowa umarłych opierała twarz na dłoniach, ze znużeniem wysłuchując skarg swoich poddanych. Zażalenia nie miały końca, wpędzając boginię w zły nastrój. Miała wrażenie, że siedziała tu już od miesięcy, podczas gdy lamenty nawet się jeszcze w pełni nie rozpoczęły. Po wysłuchaniu skargi odprawiała niezadowoloną duszę ruchem dłoni, obiecując, że zajmie się jej sprawą. Gdy tylko kończyła powtarzać znaną formułkę, problem natychmiast uciekał jej z głowy. Po cichu śmiała się z naiwności swoich poddanych. Czy naprawdę jeszcze nikt nie zauważył, że żaden z pojawiających się problemów nie został nigdy rozwiązany?
     Po kilku godzinach przeżywanych męczarni, jeden z kościotrupów strzegących drzwi przebił się przez wrogo nastawiony tłum i podszedł do tronu królowej. Z każdym krokiem jego kości wydawały dźwięki, które przyprawiały kobietę o mdłości. Persefona skrzywiła się ostentacyjnie. Jeśli jej mąż myślał, że był zabawny, zatrudniając te odpychające szkielety, był w błędzie. Choć skarżyła się na nie tysiące razy, on tylko uśmiechał się złośliwie i zatrudniał ich więcej. Jeden nawet gotował im obiady! Hades uwielbiał uprzykrzać jej życie.
- Wasza wysokość - skłonił się szkielet, a królowa pomyślała, że pozbawiając go skóry ktoś popełnił kolosalny błąd, zapominając o głosie. - Platon twierdzi, że znalazł coś o niej i żąda szybkiej audiencji. Mówi, że stanie w kolejce przyprawia go o ból głowy, a im bardziej jest zmęczony, tym mniej chce się z tobą dzielić sekretami... To jego słowa, nie moje, Wasza miłość.
Persefona rozbudziła się już w połowie jego wypowiedzi, całkowicie ignorując jej końcówkę. Wyprostowała się dumnie na tronie i krzyknęła do dziesiątek ludzi kłębiących się na sali:
- Wynocha! Już!
Po pomieszczeniu przebiegł szmer niezadowolenia, jednak wszyscy posłusznie wyszli. Nikt nie ważył się sprzeciwić królowej, której jedno skinienie mogło ich zamienić w popiół.
   Gdy sala się przeludniła, do środka dostojnym krokiem wszedł mężczyzna w sile wieku. Pod długą brodą bogini dostrzegła zarys skrępowanego uśmiechu, który był tak samo fałszywy jak jego usłużny ukłon.
- Nie musiałaś wszystkich wyrzucać, Persefono - zwrócił jej uwagę. - Twoja reputacja i bez tego ma się nie najlepiej.
- Oszczędź mi kazań. Wszyscy mnie szanują, a to w pełni wystarczy - odparła chłodno i ruchem dłoni pokazała, by podszedł bliżej. - Co dla mnie masz?
W jego mądrych oczach zaiskrzyły wesołe ogniki.
- Jej list.
Królowa aż zachłysnęła się powietrzem. Wyciągnęła w jego stronę ozdobioną pierścionkami dłoń:
- Dajże mi go! - zażądała.
Mężczyzna zaczął powoli wyciągać do niej rękę z naznaczoną piętnem czasu zżółkniętą kopertą. Uwielbiał się z nią drażnić. Kobieta wyrwała mu list z ręki, a widząc złamaną pieczęć, warknęła:
- Otworzyłeś go?
- Gdybym ci powiedział, że nie, uwierzyłabyś? - zamrugał niewinnie.
Prychnęła.
- Gdzie go znalazłeś? - spytała, wyjmując ze środka koperty list i przebiegając wzrokiem po ozdobnych literach.
- W świetle jego treści miejsce znaleziska wydaje się nieistotne - odparł, uważnie obserwując twarz królowej, której wyraz zmieniał się wraz z wgłębianiem w lekturę. 

18 maja 1556 
      Wiem, że to czytasz, Persefono. Jakimś cudem zawsze znajdujesz cudzą korespondencję. Nie mogę Cię za to winić. Gdybym miała taką władzę jak Ty, sama korzystałabym z przywileju wnikania w cudze myśli. 
      Ten list jest moim ostatnim pożegnaniem. Obie wiemy, że mój koniec tutaj jest bliski. To musi być strasznie frustrujące, nieprawdaż? Tyle lat próbowałaś się mnie pozbyć, a tymczasem ja sama wydaję na siebie wyrok. Chciałabym widzieć Twoją minę w tym momencie... Zastanawiam się, czy byłaby podobna do tej, którą sobie wyobrażam. Wygrana to taka ulotna rzecz, nie sądzisz? W jednej chwili to Ty trzymasz puchar, a w drugiej przeciwnik Ci go zabiera. A w tym momencie zwycięzcą jestem ja. Może nie będzie mnie tu ciałem, ale zawsze będę tu obecna duchem. Nie pozbędziesz się mnie tak łatwo. Pozostanę w Twoich wspomnieniach już zawsze, tak samo jak we wspomnieniach Twojego syna. Świadomość, że kocha mnie bardziej, niż Ciebie musi być straszna. Gwarantuję Ci, że nie minie tydzień od mojego zniknięcia, a odwróci się od Ciebie, tak samo jak wszyscy. Powiedziałabym, że żałuję, iż wszystko się tak skończyło, jednak to nie jest koniec. Prawdziwa bitwa dopiero się zaczyna. 
Kłaniam się do stóp, 
A.B. 

        Persefona zmięła kartkę w dłoniach, a w jej czarnych oczach zabłysnął gniew. Platon westchnął ciężko, przygotowując się do wysłuchania krzyków.Treść listu wytrąciła królową z równowagi, ujawniając jej najgorsze cechy. Rozwścieczona Persefona nie zwiastowała niczego dobrego.
- Bogowie, miejcie litość - przewrócił oczami Platon z wyraźnym znużeniem. Musiał znosić humory bogini tak długo, że już dawno przestał się ich lękać.
- Ta egoistyczna... perfidna... bezczelna... - Wyzwiska trwały tak długo, dopóki królowej nie zabrakło dostatecznie złych przymiotników. Wtedy skierowała rozgniewany wzrok na swojego doradcę: - Jak śmiesz przynosić mi takie wypociny?! To cios prosto w serce!
- Jakbyś w ogóle miała serce - roześmiał się z ledwie wyczuwalną drwiną, podchodząc do niej i kładąc jej dłoń na ramieniu. Większość ludzi uciekłaby z krzykiem, widząc wzburzoną królową Podziemia, jednak nie on. Choć miał czasami ochotę zachować się jak tchórz, wiedział, że był jedynym, który był w stanie ją uspokoić. - Persefono, to tylko zwykły kawałek papieru. Osoba, która napisała ten list już dawno nie istnieje i nie może ci nic zrobić.
- Ale to prawda, co napisała - zaprotestowała kobieta, przygryzając wargę. Jej gniew opadł, a w głosie słychać było jedynie rezygnację. - Ona nigdy tak naprawdę nie odejdzie... Będzie wiecznie żyła we wspomnieniach mojego syna, a ja nie mogę z tym nic zrobić. Ma rację. Wygrała. Popatrz tylko...
Chciała chwycić w dłoń pomięty list, jednak gdy to zrobiła, nie poczuła pod palcami żadnych zagnieceń. Kartka była idealnie prosta. Królowa zmarszczyła brwi. Była pewna, że w przypływie złości zgniotła papier, zmieniając go w małą kulkę. Drżącymi palcami odwróciła list na drugą stronę, zauważając wiadomość, której jeszcze chwilę wcześniej tam nie było. Nie musiała jej czytać, by wiedzieć, czym była. Przepowiednią.
- Skąd to się tu wzięło?! - warknęła, chwytając kartkę w palce i z zarówno rozdrażnieniem, jak i lękiem pokazując ją Platonowi. Mężczyzna schylił się, a przeczytawszy proroctwo uniósł brwi.
- Nasz mały wróżbita chyba chce nam przekazać wiadomość - odparł w zamyśleniu, ruchem ręki zachęcając, by królowa przeczytała jej treść.
Persefona uczyniła to niechętnie, obawiając się tego, czego może się dowiedzieć.

Nadejdzie czas istnienia, 
gdy wszystko nabierze znaczenia, 
a ta, której pozbyć się wszyscy chcieli 
w martwą istotę się zamieni.
Pod osłoną Nocy w wielki spisek wkroczy.
Przyjaciel będzie wrogiem, wróg przyjacielem.
Światło w ciemności zaświeci
i bieg rewolucji przyświeci.

Z chwilą, gdy wzrok królowej dosięgnął ostatniej linijki tekstu, pod spodem zaczęły się pojawiać następne litery, jak gdyby ktoś zapisywał je w tej chwili specjalnie dla niej:

A Ty, złowroga królowo, będziesz patrzeć,
jak Twe marzenia płoną.


__________________________
Tym sposobem zaczyna się pełna bólu i mroku historia, która jednak nie będzie pozbawiona szczypty humoru i szczęścia. Jej realia umieszczone będą na początku XIX wieku, a główną bohaterkę poznacie w następnym rozdziale. 
Rozdziały będę dodawała co dwa tygodnie (:



87 komentarzy:

  1. Persefona ma być Złą Królową? Moje wyobrażenie jest trochę inne. Ale jestem ciekawa, jak ją przedstawisz.
    Czyżby Scar był synem Persefony i (jak wnioskuję) Hadesa?
    Przepowiednia dosyć intrygująca. Nic z niej nie rozumiem.

    Podsumowując - prolog ciekawy i teraz na pewno będę sobie włosy wyrywała, czekając, aż napiszesz nowy rozdział. Po prostu nie umiem inaczej.

    Weny, weny i jeszcze raz weny
    Pozdrawiam

    PS: Szablon jest zachwycający. Skąd go wytrzasnęłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złą Królową? To określenie kojarzy mi się z bajki o królewnie Śnieżce :D
      Persefona jest królową Podziemia, tak jak to już było przedstawione w mitologii. Co do tego, czy jest całkowicie zła to ta kwestia się wyjaśni w przyszłych rozdziałach (:
      Tożsamość Scara miała być na razie anonimowa, ale w sumie nietrudno się domyślić :)
      Szablon wykonała Shy (:
      Dziękuję! :*

      Usuń
  2. Bardzo fajnie wyszedł ten prolog. Choć, jak widzę, ta historia będzie się dziać znacznie wcześniej, niż historia Beatrice, więc ciekawa jestem, jak ją potem wpleciesz ^^. Przyznaję, że nieco byłam zdziwiona, bo spodziewałam się, że akcja będzie się toczyć już po akcji "Zaplątanych". Ale i tak jestem bardzo ciekawa, tym bardziej, że pisanie o dawnych czasach do najprostszych nie należy, ja pewnie bym się nie poważyła na coś takiego, bo byłam naprawdę beznadziejna z historii.
    Mnie też nieco zszokowała Persefona jako zła królowa. Niemniej jednak, ta A.B. musiała jej bardzo mocno podpaść, skoro jej list wzbudził w niej taką reakcję. I ciekawe, co się z nią stało, skoro zniknęła z tej okropnej krainy? I czy to ona była tą przyjaciółką Scara, o której ten wspominał w ostatnim rozdziale Zaplątanych?
    No i znowu kolejna przepowiednia ^^. Ciekawe, jaką odegra rolę w tym opowiadaniu, pewnie jakąś tak :).
    Ogólnie podobało mi się. Wgl mam wrażenie, że przez pisanie tamtego opowiadania poprawił ci się styl pisania. Choć już Zaplątani byli dobrzy, to mam wrażenie, że teraz może być jeszcze lepiej.
    Swoją drogą, bardzo przygnębiająca musi być ta kraina. Tym bardziej ciekawi mnie, jak ją opiszesz, i jaka będzie główna bohaterka ^^.
    Czekam na pierwszy rozdział ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hadesie czas leci inaczej, niż na ziemi, więc z tego, co planuję już gdzieś w połowie lub 3/4 opowiadania dojdziemy do czasów Beatrice :) Ostatnimi czasy czytam bardzo dużo książek umiejscowionych w poprzednich wiekach, więc mam nadzieję, że podołam właściwemu przedstawieniu epoki. A.B. była postacią dość kontrowersyjną, niektórzy ją lubili, niektórzy nie. Persefona jej nienawidziła. Więcej nie zdradzę ^^
      Co do stylu to myślę, że pisanie opowiadań go doskonali i również nieskromnie myślę, że mi się on polepszył od czasów, kiedy zaczynałam Zaplątanych (: Byłabym załamana, gdyby tak nie było.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  3. Oj droga Vakme <3 Stęskniłam się już za Twoimi blogaskami. Oczywiście mój mały móżdżek nie rozumie o co chodzi w przepowiedni, ale mam nadzieję, że z czasem to się wyjaśni :D
    Prolog jest bardzo ciekawy i cieszę się bardzo, że to wszystko dzieje się przed ''Zaplątanymi''. Persefona Złą Królową? Hm... może i to dobry pomysł :D Zobaczymy, zobaczymy :)
    Czekam na next <3 Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się stęskniłaś? :D Przerwa trwała zaledwie tydzień.
      Martwiłabym się, gdybyś wiedziała, o co chodzi w przepowiedni, ponieważ starałam się ją ułożyć tak, by była niezrozumiała (przynajmniej na razie).
      Dziękuję! :*

      Usuń
  4. Już nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału "Krainy Hadesa", świetnie się zapowiada. A tak swoją drogą, bardzo fajny tytuł. Nie wiem czy tylko ja mam takie skojarzenia, ale "Zaplątani w mitologię" kojarzą mi się z disneyowskimi "Zaplątanymi", a "Kraina Hadesa" z "Krainą Lodu". A ponieważ uwielbiam te dwie bajki, masz u mnie wielkiego plusa już na starcie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to mi chodziło, żeby się tak kojarzyły (: Skojarzenia te są z pewnością przyjemne, bo kto nie nie lubi bajek? ^^
      Dziękuję! :*

      Usuń
  5. Prolog wyszedł Ci doskonale. Muszę się zgodzić z Jamie Grant co do tego, że poprawił Ci się styl pisania. Chodzi o to, że tutaj jest jeszcze lepiej :)
    Szczerze mówiąc to współczuję Persefonie. Podstępem została zmuszona do siedzenia pół roku w tej ciemnej dziurze z kościotrupami, zamiast z matką na pięknym Olimpie. Mimo, że opisałaś ją jako postać negatywną (takie odebrałam wrażenie) to od razu ją polubiłam :)
    Zgadzam się z powyższym Anonimem. Zaplątani i Kraina Hadesu sprawiły, że pierwszą myślą były obie bajki. Kraina Hadesa także treścią wydaje mi się podobna do Krainy Lodu :D

    Czekam na rozdział pierwszy :)
    Alice_Alis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Persefona jest postacią dość trudną do opisania. Z jednej strony jest zła, ale z drugiej gdzieś tam głęboko kryje się dobro.
      Kraina Hadesa raczej nie będzie podobna do Krainy Lodu, w zasadzie jedyne co je łączy to podobna nazwa... :D
      Dziękuję! :*

      Usuń
  6. Bogowie... to dopiero prolog, a ja już kocham tego bloga! W ogóle kocham całą Twoją twórczość!!!
    Persefona zawsze kojarzyła mi się z pomocną osobą, która jest ofiarą, bo została zmuszona do pozostania w Podziemiu, a tu jest taka... No taka zła. Mniej więcej jak Hera w moim wyobrażeniu.
    Nie wiedziałam, że Persefona ma syna... Ale to dlatego, że mistrzem mitologi (najprawdopodobniej w przeciwieństwie do Ciebie) nie jestem :)
    A.B wydaje mi się bardzo ciekawą postacią... Wnioskując z tego listu ma charakter taki jaki najbardziej lubię u takich bohaterek. Pewno przez Pamiętnik polubię ją jeszcze bardziej
    Nie wiem jak wytrzymam te dwa tygodnie...
    Życzę duuuuuuużo weny
    Laciata <3 (która ma cichą nadzieję, że rozdział będzie wcześniej, choć nie mam się co łudzić...) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Persefona nie jest całkowicie zła, ale aniołkiem z pewnością też nie jest :D Nie można również zapominać, że ma powody do nienawiści - A.B. święta również nie była.
      W mitologii Persefona nie miała dzieci, u mnie natomiast będzie miała aż dwójkę ( a może nawet trójkę?).
      A.B. w sumie trudno lubić, ale kto wie, może przypadnie Ci do gustu (:
      Dziękuję! :*

      Usuń
  7. Bardzo fajny prolog. Niedługi, ale taki zgrabny. Stanowi dobre rozpoczęcie i budzi wiele pytań, a przez to wzbudza też ogromne zainteresowanie ;) Chyba już wcześniej zaznaczyłaś, że głównymi bohaterami będzie całkiem ktoś inny. Bo w sumie też akcja dzieje się dużo wcześniej. Ale nie wspominałaś też, że pod koniec nawiążesz też do Beatrice? Hmm, jestem ciekawa jak to rozwiążesz. Jakiś przeskok czasowy? A może to ja jak zwykle za bardzo kombinuję.
    Cóż, przyznam, że inaczej wyobrażałam sobie Persefonę, jak i samo życie po życiu. Ty zaprezentowałaś tutaj raczej taką pesymistyczną wersję. Bogini może zła nie jest, ale nie jest też uosobieniem szczęścia i miłości. Wystarczy spojrzeć, jak traktuje poddanych. Niby ma ich posłuch, ale chyba raczej wymuszony strachem, niż szczerą lojalnością. Cóż, list który otrzymała bardzo mnie intryguje. Tego nie ukrywam. Zresztą sama tożsamość A.B też mnie mocno nurtuje. Niewiele mogę na razie o niej powiedzieć. Nie jest uległa, a mi się to podoba. Tylko co się z nią stało? Coś ją łączyło z synem Persefony. Czyżby ze Scarem? To była tylko przyjaźń czy coś więcej? I ta przepowiednia, jaki wpływ będzie miała na rozwój wydarzeń?
    Oj, dużo mam tych pytań, wiem ^^ No, ale poczekam cierpliwie na rozwój wypadków.
    Zapraszam też do siebie
    http://ostatni-upadek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawiążę do Beatrice, ale w końcowych rozdziałach. W Hadesie czas płynie inaczej, więc spokojnie dojdą do XXI wieku (: Na razie Hades może wydawać się przygnębiający, ale wraz z rozwojem akcji poznacie również jego plusy. O A.B. na razie nic nie zdradzam, oprócz tego, że będzie bardzo złożoną bohaterką.
      Do Ciebie zajrzę, jak będę miała czas :)

      Usuń
  8. W końcu będę przy Twoim opowiadaniu od początku~! Wypadałoby więc skomentować. Po pierwsze: jestem zazdrosna, bo moje prologi nie wychodzą takie zgrabne. Po drugie: cieszy mnie zrobienie jędzy z Persefony xd Po trzecie: podoba mi się pomysł i na pewno będę zaglądać. Może nie zawsze komentować, ale czytać z całą pewności. Po czwarte: wkradło Ci się kilka błędów, powtórzenia i niepotrzebme przecinki, ale nie przeszkadza to jakoś koniecznie w czytaniu. Hm... No i to tyle ode mnie, bo ja nie umiem pisać ładnych komentarzy xDDD" Wybacz mi więc. Niemniej jednak czekam na next~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpadłaś!
      O nie, wkradły mi się jakieś błędy? Kurczę, a sprawdzałam wpis jakieś pięć razy... :(
      Dziękuję! :*

      Usuń
  9. Nooooo. zaczyna się naprawdę obiecująco!
    Szczerze to Ci powiem, że nasza Ania pojawi się jak prawdziwa ona, a nie tylko jako wspomnienie czy opowieść. ale skoro już nie żyje to raczej niemożliwe. a szkoda. chociaż kto wiem. może ona żyje, a tylko tak napisała.
    Naprawdę musiała mieć na pieńku z Persefoną skoro takie ciekawe wiadomości sobie pisały. ciesze się, że na nie mam takich znajomych xd
    Kolejna przepowiednia czyli kolejne problemy. ona dotyczy nada tej wojny, czy już czegoś innego? a właściwe to masz zamiar zakończyć tą wojnę w tej części czy nie? tak w sumie to z ciekawością dowiedziałabym się, co stało się z Hermesikiem ^^
    Życzę więc weny i mam nadzieje, że szybko ustawisz ten śliczny szablon z zamówienia xd tak, tak już go widziała ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się starać, żeby Anne wyszła dość autentycznie, chociaż w zasadzie nikt (teraz) nie wie, jaka była, oprócz tego, że była kapryśną królową. Persefona jej nie nienawidziła z wzajemnością. Będzie zakończenie wojny, ale dopiero pod koniec opowiadania :)
      Dziękuję! :*
      A z szablonem na razie są problemy, więc ustawię go pewnie jutro (:

      Usuń
  10. Łoch, prolog zrobił na mnie ogromne wrażenie, poprzedniego bloga czytałam, ale nie komentowałam, ale moim postanowieniem noworocznym jest komentowanie blogów. A historia zapowiada się mhrocznie, tajemniczo czyli tak jak lubię ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpadłaś i skomentowałaś (:
      Dziękuję! :*

      Usuń
  11. Znowu mnie zaskoczyłaś, Persefonę wyobrażałam sobie zupełnie inaczej . Nie wiem, czy oglądasz reign, ale jak tylko wspomniałaś o synu, który odwróci się od matki na rzecz ukochanej, to na myśl przyszła mi Katarzyna. Jeśli Persefona jest równie sprytna jak Kaśka, to naprawdę ma potencjał.
    Oczywiście najbardziej w tym momencie ciekawi mnie historia A.B.
    Ona tak samo ma zadatki na dobrą postać. Zadrzeć z Persefoną to nie byle wybryk i jeszcze do tego wplątać w to jej syna.
    Uwielbiam przepowiednie <3
    ciekawe, czy długo się naczekam na pierwszą wzmiankę o Hermesie albo Beatrice :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jesteś fanką Reign? Piąteczka!
      Oglądam ten serial i uwielbiam *.* Nawet sobie umyśliłam, że za kilka rozdziałów dodam zwiastun z siostrą Scara, a na aktorkę w nim wybrałam Mary, bo bardzo pasuje.
      Persefona jest trochę podobna do Katarzyny, to fakt. I również zrobi wszystko, by ochronić swojego syna.
      Beatrice pojawi się gdzieś w 3/4 opowiadania dopiero, za to Hermes może będzie wcześniej.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  12. A! Jednak dotarłam wcześniej, niż się spodziewałam. Po prostu nie mogłam się powstrzymać przed tym, aby przeczytać :D
    A więc zaczynamy nową przygodę z bohaterami mitologii. Tym razem przedstawiasz świat podziemia. I nawet kościotrup się znalazł! (Od razu przypomniał mi się mój Zenek i mi się smutno zrobiło. Nie rób tego! :() :D Lubię kościotrupy, są takie... kościste i zabawne ;d
    Ale przejdźmy do rzeczy, dobrze?
    Prolog dość krótki, jak to prolog. Podoba mi się postać Persefony. Doskonale pokazuje stosunek bogini do wszystkiego, co ją otacza. No tak, z mitologii wiemy, że to Hades ją porwał, więc może pokażesz tutaj taką walkę Kory (mogę używać imienia rzymskiego, czy nie?) z Hadesem. Z chęcią poczytałabym o takich starciach. i wychodzi na to, że Scar jest jej synem, tak? Ciekawi mnie ta cała A.B. W końcu musiała mieć wielki wpływ na życie królowej, skoro ta tak bardzo jej nienawidziła. Poszukiwała jej, a przecież tego się nie robi tylko dlatego, że nam się nudzi. I treść listu jest dość niepokojąca. Wychodzi na to, że kobieta odebrała sobie życie, albo zrobiła coś gorszego. A może po prostu uciekła z Hadesu, w jakiś sposób znajdując wyjście do świata ludzi? Hm... naprawdę mnie to zaciekawiło. Nie jestem w stanie tego stwierdzić jednoznacznie. Ale to chyba nie jest tajemnicą, że u Ciebie nie można zawzięcie trzymać się jednej teorii, bo za chwilę człowiek zostanie drastycznie sprowadzony na ziemię ^^
    No, dobrze. Jak na razie to tyle ode mnie. Spodziewaj się dłuższego komentarza pod pierwszym rozdziałem i zwłaszcza w tych, w których pokaże się Scar. Oj tak, myślę, że przed pochwałami się wtedy nie powstrzymam ;D
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo, dużo weny! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się teraz kojarzy Zenek! Tęsknię za nim :(
      U mnie kościotrupów nie będzie dużo, choć Hades będzie nimi nieraz straszył Persefonę. Ich związek będzie na drugim planie, ale postaram się Wam trochę przybliżyć ich relację. Osobiście wolę nawet imię Kora od Persefony, ale skoro wszyscy mieli imiona greckie to musiałam wziąć Persefonę ;\ Ale jasne, możesz używać imienia rzymskiego. W sumie jednym z wątków opowiadania będzie ta "walka" pomiędzy Persefoną, a A.B. ^^ Nienawidziły się strasznie. Widzę, że już masz własną teorię :D Ale jak sama mówisz, u mnie wszystko jest możliwe.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  13. Ahhhhh kiedy już zastanawiałam się kiedy będzie w końcu coś nowego (chociaż w sumie duzo od zapowiedzi nie minęło ale jestem niecierpliwa xd) w tu proooolooooog <3 I'm so haaaaapppppyyyy.
    Dobra sorki za botowość już się ogarniam.
    Jestem twoją fanką mam nadzieję, że wiesz. Naprawdę widzę dużą różnicę w porównaniu z pierwszymi rozdziałami "Zaplątanych" było dużo bardziej chaotycznie. Teraz jest dużo lepiej i włatwiej się czyta.
    W "Zaplątanych" zauważyłam, że miałam tendencję do zbytniego pośpieszania ważnych wydarzeń, tak, że wydawały się odrobine błache. Musisz popracować nad tym, żeby wciągnąć nas w znaczące momenty. Ale myślę, że to również już w dużym stopniu poprawiłaś.
    Co do historii to szczerze nie mogę się doczekać :) Ja tam polubiłam Persafonę, pomimo iż wydaje się być okropnie hmmm rozwydrzona.
    Cóż wyczekuję histori Scara i Anny, bo zakładam, że to ją miał na myśli kiedy zabijał Beatrice i powiedział "przepraszam, ale Anna jest ważniejsza" czy coś w tym stylu ;p
    Kiedy pierwszy rozdział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Zaplątanych akcja faktycznie działa się na początku zbyt szybko. Postaram się tutaj nie popełniać tego błędu i trochę przystopować :) Jesteś jedną z nielicznych, które polubiły Persefonę. Co do Anne to zmieniłam końcówkę w Zaplątanych, bo zmieniła mi się koncepcja ^^ Ale tego się dowiecie w przyszłych rozdziałach.
      Pierwszy rozdział dopiero 1 marca :(
      Dziękuję! :*

      Usuń
  14. Świetne! Dziękuję za podesłanie linku ;) Czekam na następny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za to, że wpadłaś :)

      Usuń
  15. Dzięki za podesłanie linku na LC :) Wypatruję niecierpliwie pierwszego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki (:
      Czy to Katie Mcgrath na Twoim avatarze?

      Usuń
    2. Tak :) Kadr z ,,Freakdoga'' :)

      Usuń
  16. Miło mi, że przysłałaś mi link na LC - opowiadanie jest bardzo ciekawe i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. Podejrzewam, że jesteś fanką Riordana... (mylę się?). Muszę ci powiedzieć, że jak na pierwsze opowiadanie, to naprawdę fajnie napisane:) Wypatruję kolejnych wpisów!
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem fanką Riordana, aczkolwiek staram się, by opowiadanie było oryginalne i nie zapożyczam od niego pomysłów :) To jest moje drugie opowiadanie :)
      Dziękuję! :*

      Usuń
  17. Hej :)
    Tak nie mogłam się doczekać, a dopiero teraz znalazłam chwilkę, żeby przeczytać. Ale przeczytałam, to najważniejsze!
    Ciekawie się zaczyna, chyba też lubię Persefonę, tak w tym momencie wychodzi moja dziwna przypadłość lubienia dziwnych postaci. Taka już jestem. Zaintrygowałaś mnie, z niecierpliwością czekam na rozdział 1!
    Twoja xoxo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że fanklub Persefony rośnie :D W sumie też ją lubię, fajnie się ją kreuje.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  18. Świetny prolog :) Z niecierpliwością czekam na rozdział I.

    PS Kimkolwiek jest A.B. (bądź kimkolwiek była) - od dziś jestem jej największą fanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A.B. to bardzo złożony charakter i cieszę się, że ją już polubiłaś, choć możliwe, że ta sympatia Ci przejdzie wraz z rozwojem historii (;
      Dziękuję! :*

      Usuń
  19. Jestem! Jednak tu trafiłam (Tartar był za straszny...) Ale mam farta mi się dpoiero co zaczęły ferie :3 . Ale piszę nie na temat... prolog był wielkim zaskoczeniem. (Persefona, wiedziałam że u cb będzie nie dobra) Ciekawe rozpoczęcie... będe zaglądać.
    Pozdrawiam i życzę weny,
    Eris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojaaa, dopiero Ci się ferie zaczynają?! Szczęściara! A ja jutro mam sprawdzian z historii ;\
      Dziękuję! :*

      Usuń
    2. No nie ma za co to ty to napisałaś :* no wiem :3

      Usuń
  20. Jestem bardzo podekscytowana. Od dawna nie czytałam czegoś tak dobrego. Mimo iż to dopiero prolog myślę, że będę długo pamiętać tą historię. Pozdrawiam serdecznie i życzę weny! :*


    http://meaningless-iso13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak to dobrze mieć ferie i czas na czytanie xd Żałuję, że tutaj zastałam dopiero prolog, bo jestem naprawdę ciekawa twojego nowego opowiadania. Tym bardziej, że ostatnie bardzo mi się podobało (i tak, nadal mam w głowie inne zakończenie :))

    A wracając do prologu. Kurde. Całkiem inaczej wyobrażałam sobie zachowanie Persefony. Nie sądziłam, że wykreujesz ją jako złą królową, znudzoną życiem kobietę, która ma swoich 'poddanych' za nic. Lubię mitologię i tam jest ona opisana jako delikatna i uległa kobieta. A tu proszę xd Cóż, przyda się inne spojrzenie na to, kim ona jest. Tym bardziej, że chyba nie nie zniknie prędko. A przynajmniej jej syn.
    Nie wiem, co mam myśleć o prologu. Jest dobry, nie zaprzeczam. Jednak nie znając jego planów, mogę tylko zgadywać, kto kim jest i co planuje. Oczywiście zapoznałam się z zakładkami, obejrzałam zwiastuny.
    Pisałam fragment o Platonie, bo dziwiłam się, że zjawia się w świecie umarłym, a był filozofem. Szkoda tylko, że nie spojrzałam na daty, które zamieściłaś, bo oczywiste, że już dawno nie żyje. Brawo ja.

    Weny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Persefona to złożona postać. Nie jest całkiem zła, ale o tym w następnych rozdziałach :) Platon również będzie odgrywał dość znaczącą rolę w opowiadaniu (: Lubię nie calkiem jasne prologi, a zdecydowanie przepowiednie.
      Dziękuję :*

      Usuń
  22. Mówią, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, mają rację. Tyle tylko, że w tym wypadku dotyczy to czytania. Już nie mogę się doczekać tego rozdziału. Persefona, jej syn Scar i Anna Boleyn... To mówi samo za siebie. Tego po prostu nie można przegapić :)
    Moja Droga, czy ja Ci przypadkiem nie mówiłam, że oprócz wspaniałej wyobraźni masz talent do snucia niesamowitych historii? Jeżeli nie, to mówię to teraz: Dziewczyno masz niebanalny talent i potrafisz z niego korzystać! Aż normalnie Ci zazdroszczę, też chciałabym móc tak pisać.
    Dobra, koniec tych och'ów i ach'ów na Twój temat.
    Z utęsknieniem czekam na Twój kolejny wpis.
    Życzę weny i chęci do pisania.
    Pozdrawiam - Zośka (znana na swoim blożku jako Panna Nikt) [o:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie siedzę przed pustą stronę w Wordzie i zupełnie nie mam weny na pierwszy rozdział... :'(
      Dziękuję bardzo za miłe słowa, choć myślę, że trochę przesadzasz ^^
      Dziękuję! :*

      Usuń
  23. Genialny prolog. Świetnie wprowadza w historię. Zapowiada się ciekawie. Nie spodziewałam się, że Persefona będzie zła. Królowa nie słucha swoich poddanych, nie liczy się z ich zdaniem. Jej poddanym musi być na prawdę ciężko. Do tego tajemnicza A.B, która musiała nieźle podpaść Persefonie.
    Jestem ciekawa, jak przedstawisz główną bohaterkę. Czekam na następny rozdział. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Persefona ma powody, by być zła, ale o tym w następnych rozdziałach :)
      Dziękuję! :*

      Usuń
  24. Świetny prolog, dopiero teraz miałam szansę przeczytać (człowiek musi zacząć korzystać z ferii :D), ale bardzo mi się podoba i na pewno będę czytać :)
    Masz świetny styl i niezmiernie mnie zaintrygowałaś ;)
    Czekam na pierwszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci ferii! Ja mam w szkole tyle roboty, że już odpadam...
      Dziękuję! :*

      Usuń
  25. Z takim opóźnieniem, bo lubię udawać, że taki zabiegany ze mnie człowiek. :> A tak na poważnie, to przepraszam za zwłokę. Jedyny błąd, jaki wyłapałam, to ta przepowiednia. Nie bardzo rozumiem, co miałaś na myśli pisząc: bieg rewolucji przyświeci. Nie chodziło Ci przypadkiem o "przyśpieszy"?
    Tak bardzo wiem, kim jest A.B. i tak bardzo wiem, kim jest główna bohaterka, że aż jestem z siebie dumna, normalnie! No dobra, o ile co do A.B. jestem w 100% pewna (bo to jedyne historyczne nazwisko, jakie znam o tych inicjałach, a ze dużo go ostatnio słyszę, to jakoś automatycznie mi się na myśl nasunęło), o tyle mam wątpliwości co do głównej bohaterki. Jednak po komentarzu Ars i Scarze jako synu Persefony moja teoria spiskowa wydaje mi się być tak genialna, że aż zrobiłoby mi się smutno, gdybym się pomyliła. Choć pewnie i tak nie trafiłam, ale don't worry, jak to mówią, to dopiero początek, jeszcze sobie odbiję.
    Prolog króciutki i ciekawy, zachęcający. Nie dziwi mnie wcale Twój sposób ukazania bogini, po Zaplątanych wszyscy już zdążyliśmy się przekonać, że lubisz na greckich bogów spojrzeć świeższym okiem, co ja osobiście bardzo cenię. Zgrzytnął mi gdzieś w pewnym momencie dialog, ale to nic strasznego, wszystko można naprostować. I akapity, akapity Ci zżera, kochana, w tych dialogach właśnie. Spróbuj może przekopiować do Worda i stamtąd dopiero wkleić, co?
    Chcę zobaczyć starcia Persefona-Hades, lubię kościotrupy i lubię Platona, ale i tak nie mogę się już Scara doczekać, więc pędzę czytać kolejny rozdział, ahoj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przepowiedni chodziło mi właśnie o "przyświeci". Tak jak można przyświecić drogę w ciemności, itp. Taka troszkę metafora (;
      Aż się boję tej Twojej teorii spiskowej ^^ Szczerze mam nadzieję, że nie trafiłaś, bo to ma pozostać moją tajemnicą do rozdziału... 15-20.
      Nie mam Worda :((( A najgorsze jest to, że nie mogę go nawet ściągnąć, bo coś mi się psuje ;\
      Dziękuję! :*

      Usuń
  26. Hej. Prolog jest świetny. Absolutnie genialny. Zachwycający. Brakuje mi słów. Zdecydowanie masz pojęcie o tym, o czym piszesz. Intrgujesz, w początku swego opowiadania nie ujawniłaś za dużo, ale wystarczająco, by wprowadzić czytelnika w odpowiedni nastrój. Twój styl jest lekki i przyjemny. Nie wyłapałam żadnych błędów ortgoraficznych, a bardzo cenię poprawność językową :3
    Jeśli chodzi o treść: Wspaniale przedstawiłaś Persefonę. Już ją uwielbiam. Jeśli ona jest główną bohaterką, to muszę Ci pogartulować, bo ja dla zasady nie przepadam za tytułowymi postaciami, gdyż jak dla mnie są nudne i nijakie. A u Ciebie proszę. Taka perełka. Istne cudeńko. Persefona jako królowa Piekieł, świetne. Taka dystyngowana i władcza, a jednocześnie czuć w niej jakiś mrok. Cóż mogę więcej dodać? List mi się podobał, dość dużo wyjaśniał. Mam swoje podejrzenia co do A.B. aczkolwiek nie jestem pewna w 100%. Przepowiednia również bardzo ciekawie skonstruowana, podziwiam Cię, że zdołałaś wymyślić cos takiego.
    Jeju, no, nie wiem już co pisać. Aha. no tak. Byłabym zapomniała o Platonie. Ciekawy pomysł, aby zamieścić w opowiadaniu greckiego filozofa. Dlaczego wybór padł akurat na niego?
    No super i w ogóle, wybacz, ten komentarz miał być ładny, a wyszedł strasznie chaotyczny ;___;
    Strasznieeeeee mi się podoba i lecę czytać kolejny rozdział ^^
    Pozdrawiam i życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ortograficznych błędów bardzo staram się nie robić, za to pewnie pojawiają się inne, jak choćby interpunkcyjne :(
      Też lubię Persefonę, jest zła, ale nie tak do końca. Nie jest jednak główną bohaterką, a drugoplanową. Postać A.B. wyjaśni się gdzieś około 5 rozdziału. Dość dawno wpadłam na pomysł ciekawego człowieka, który będzie dla Kayth... (spoiler, więc nie mówię, okaże się w 2 rozdziale) i postanowiłam, że to musi być Platon, głównie ze względu na to, że był filozofem. Jest doradcą Persefony, więc musi być inteligentny ;) Chcę również, by był najmądrzejszym bohaterem w opowiadaniu - będzie starał się zbytnio nie wtrącać w politykę, ale z drugiej strony zawsze będzie miał własne zdanie na każdy temat.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  27. Ludzie przepraszam, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale ;p
    Zaciekawiłaś mnie.
    Twoje Persefona zrobiła taki wjazd na scenę i już jestem twoją wierną czytelniczką dzięki niej xd
    Chyba nic więcej nie muszę dodawać .
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawy prolog o nietypowym temacie. Jestem ciekawa głównej bohaterki, więc niedługo z pewnością przeczytam pierwszy rozdział. Jeśli chodzi o ten wpis, piszesz bardzo ciekawie, dialogi są dość rozbudowane i czyta się niezwykle szybko. Z każdym nowym zdaniem robi się coraz ciekawiej. W ogóle tematyka bogów jest mi mało znana gdyż nie czytałam zbyt wielu opowiadań i książek o nich. Cieszę się więc, że mam teraz taką możliwość. Nie widzę żadnych błędów :D Pozdrawiam cieplutko i życzę dużoo, dużoo weny. Veronnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że Ci się spodobało :)

      Usuń
  29. Za mało jest liter w alfabecie abym mogła napisać jakie teraz towarzyszą mi emocje. Jedyne, co mogę teraz z siebie wyrzucić to przymiotniki, takie jak: cudne, fascynujące, ciekawe, intrygujące, mroczne, trzymające w napięciu. Nie pozostaje mi nic innego, jak wejść głębiej w tą historię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podobało :)

      Usuń
  30. W tym momencie, zupełnie zmieniłaś moje wyobrażenie o Persefonie:)
    Ogólnie bardzo ciekawie się zaczyna opowiadanie i jestem ciekawa dalszych części, za które mam nadzieję szybko się zabiorę. Mam tylko nadzieję, że nie wykorzystasz schematu z tajemniczą przepowiednią i przystojnym księciem(a w tym przypadku musiał by być trochę mroczny lub przezroczysty);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że następne rozdziały również Ci się spodobają :)

      Usuń
  31. Bardzo fajnie napisany prolog, intrygujący ;) Zauważyłam jednak kilka błędów, które ośmielę Ci się wytknąć (tak, jestem z tych czepialskich, strzeż się xD):
    1) "Po pomieszczeniu przebiegł szmer niezadowolenia, jednak wszyscy posłusznie wyszli. Nikt nie ważył się sprzeciwić królowej, której jedno skinienie mogło ich zamienić w popiół.
    Gdy sala się przeludniła (...)"
    No więc tak. Przeludniona sala to taka, w której znajduje się bardzo dużo osób, a z tej sali wszyscy wyszli. Więc nie może być przeludniona ;D
    2) "usłużny ukłon"
    Mój ukłon jest bardzo usłużny, kiedy tylko mu rozkażę, to przynosi mi napoje i przekąski oraz sprząta za mnie w pokoju :D Usłużny znaczy tyle co skłonny usługiwać. Ukłon może być co najwyżej służalczy ;p
    Poza tymi drobnymi błędami wszystko jest w należytym porządku ;) Wybacz mi to czepialstwo :) Lecę czytać dalsze rozdziały ;D
    PS Nie czytałam Twojego poprzedniego bloga, chociaż kiedyś na pewno się skuszę. Nie mam więc pojęcia, kim jest Scar czy Beatrice. Czy przeszkodzi mi to w dalszej lekturze, czy jest raczej mało istotne? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wytknięcie błędów, jutro poprawię :) Czepialstwo mi nie przeszkadza, przynajmniej wiem, co poprawić :)
      Nieznajomość bohaterów z Zaplątanych w niczym Ci nie przeszkodzi, a Scara w zasadzie poznajemy dopiero tutaj, w Krainie (:

      Usuń
  32. Witam! :D Wpadłam tutaj po tym jak zostawiłaś u mnie link do swojego bloga i muszę przyznać, że nie żałuję :D

    Zaraz zabieram się do czytania kolejnych rozdziałów, a tym czasem zapraszam do siebie na nowy rozdział:
    http://kostkapisze.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie pamiętam, bym zostawiała u ciebie adres swojego bloga, niemniej bardzo się cieszę, że wpadłaś :)

      Usuń
  33. Pierwszy raz widzę bloga o takiej tematyce. :)
    Może i nie bardzo lubię mitologię, ale to opowiadanie ciekawie się zapowiada.
    Persefona jako zła? Coś nowego. W książkach które czytałam, była przedstawiana zupełnie inaczej. :)
    Masz świetny styl. Czyta się tak, jakby to była wydana książka profesjonalnej pisarki. :D
    Błędów żadnych nie zauważyłam, a to się chwali.

    Zaraz lecę czytać kolejne rozdziały.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę weny!

    [pat-czyli-ognistowlosa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie chciałam zrobić z Persefony tą złą. Zawsze była przedstawiana jako niewinna osóbka, ale przecież tysiące lat w Hadesie musiały zmienić jej charakter.
      Cieszę się, że Ci się podobało! :)
      Dziękuję! :*

      Usuń
  34. Wow.
    Dobra, na razie tyle jestem w stanie powiedzieć.
    Sama zbiłam się po łapkach *a masz ty Eveline niedobra, a masz*, ponieważ nie mogę nie przeczytać tak wspaniale zapowiadającej się historii. Dla mnie wystarczy rozwiesić wielki transparent z napisem "MITOLOGIA", a ja już biegnę. Kocham, uwielbiam. <3
    Chyba pierwszy raz spotykam się ze złą Persefoną i mi się to bardzo, ale to bardzo podoba. Narobiłaś mi smaczku, więc po napisaniu tego komentarza, od razu polecę do pierwszego rozdziału. Złapałaś mnie w swoje sidła, kochana, i chyba szybko stąd nie ucieknę. ;)
    Masz cudowny styl. Uwielbiam czytać blogi ludzi, którzy na pisaniu się już co nieco znają i mogę się zagłębić z przyjemnością w tekst.
    No to lecę dalej. :D
    Pozdrawiam,
    Eveline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mitologia to wielki zbiór opowieści, który nigdy się nie nudzi, przynajmniej mi. Sama się dziwię, że jest tak mało książek na jej podstawie, tym bardziej, że większość ludzi ją uwielbia.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  35. Zaciekawiłaś mnie opisem w mojej księdze, zatem wpadłam :) Szczerze przyznam, że przeraziłam się, widząc 10 rozdziałów do nadrobienia, rozważałam nawet ignorowanie, ale coś mi nie dawało spokoju. Choć na mitologii znam się jak kozi tyłek na byciu trąbą, lubię te klimaty. Taki Percy Jackson na przykład. Mniej więcej orientuję się w głównych sprawach greckiej historii i to mi na razie wystatcza :) Poza tym Persefona i Hades -moja ulubiona dwójka. Nie mogłam nie zajrzeć.
    Przechodząc do sedna - genialne, naprawdę. Persefona od razu przypadła mi do gustu, ale z ręką na sercu, Platon przejął rozdział. MISTRZ - nic dodać, nic ująć. Ciekawe jest, że zawsze jakoś inaczej wyobrażałam sobie jego charakter i sposób bycia, ale jak najbardziej odbieram pozytywnie :) Intrygująca jest ta cała A.B., jej relacja z Persefoną, jej życie, czyny... Poza tym bardzo spodobało mi się "Kłaniam się do stóp" - przesiąknięte ironią i mściwą satysfakcją. I like it.
    Ponieważ a) padam na pysk i b) nie jestem zbyt dobra w komentarzach, zakończę tym swoją wypowiedź, pogratuluję zaciekawienia mnie tematem związanym z historią, czyli moim wrogiem, i obiecam w najbliższym czasie przeczytać resztę, bo naprawdę mi się spodobało. Zazdroszczę ciut talentu, ale w pozytywnym sensie ;)
    Życzę dużo weny i dobrej nocy, a jutro pewnie też coś naskrobię ;)
    Ps. Jeśli mi się uda, zaobserwuję już teraz, ale najpewniej jutro, bo moja inteligencja nie umie obsługiwać bloggera na telefonie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za to, że wpadłaś i za taki długi komentarz!
      Persefony i Hadesa nie będzie tu bardzo dużo, aczkolwiek będą się pojawiać. Percyego Jacksona uwielbiam, zainspirował mnie on do stworzenia opowiadania mitologicznego :)
      Cieszę się, że ci się spodobało, mam nadzieję, że reszta Cię nie rozczaruje! :*

      Usuń
  36. Przybywam, bo wreszcie mogę xD Ślepe to to ze mnie :C

    "skarg swoich poddanych" - zaimek zupełnie zbędny, wiadomo o czyich poddanych przecież chodzi i potem tak samo :)
    Pamiętaj, że akapity znajdują się również przed dialogami :)
    "miały końca, wpędzając boginię w zły nastrój. Miała" - mieć x 2
    "skóry [przecinok] ktoś popełnił"
    "przeludniła" - wyludniła :P http://pl.wikipedia.org/wiki/Przeludnienie
    Nie co źle zapisujesz dialogi http://www.ekorekta24.pl/proza/130-interpunkcja-w-dialogach-czyli-jak-poprawnie-zapisywac-dialogi niektóre didaskalia w Twoim tekście powinny rozpocząć się wielką literą, a część dialogu zakończyć kropką :)
    "krzyków.Treść listu " kropka tu uciekła

    Persefona <3 Uwielbiam mit o niej, jest taka urocza w nim i zagubiona, a tutaj mamy wredny babsztyl, który tylko jak widać potrafi się wydzierać na wszystkich, mam wrażenie, że będzie to dość infantylna i irytująca postać xD Ogólnie całkiem zdatnie się czytało :D Ej, jak mogłaś mnie o spam posądzić? :C Pozdrawiam i niedługo poczytam resztę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedzi!
      Zapisywanie dialogów to moja zmora, cały czas staram się poprawić i cały czas polegam... Ja tego nigdy nie ogarnę :(
      Dziękuję! :*

      Usuń
  37. Akurat z wojny trzydziestoletniej wybrałaś okres tego pierwsze czeskiego etapu, za którym nie przepadam. Oprócz defenestracji praskiej (notabene zawsze mnie bawiło to wydarzenie) to ten okres mnie nie bardzo interesuje, wolę etap szwedzki, o. I jeszcze (z serii luźnych dywagacji) cholernie rozbawiła mnie jedna rzeczy. Rok temu byłam w Stratford (piękne miejsce), kupiłam sobie biografię Szekspira, którą przedwczoraj przeczytałam i wiesz, że jego żona Anne Hathaway (ilekroć wspominam to imię i nazwisko, mam przed oczami współczesną A.H.) urodziła się w 1556 i zmarła w 1623? Nie wiem, czy to tak przez przypadek Ci wyszło, czy zamierzone, ale ja lubię takie smaczki.

    Persefona (dla mnie pozostanie Persephone albo Kora, bo tego spolszczenia nie lubię) w Twoim opowiadaniu idealnie pasuje do moich wyobrażeń o niej – przynajmniej na razie. W mitach wydawała się być takie „niewinne dziewczę”, ale zawsze mi się wydawało, że pod wpływem czasu zgorzknieje, tak jak Róża z „Cudzoziemki”. (Poza tym na paru rzeźbach, jakie widziałam we Włoszech, wyglądała przerażająco). Niektóre cechy podobne już widzę. Mimo to – lubię takie postaci. Przynajmniej wprowadzają jakąś ekspresje do opowiadania. Bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś przypadkiem nie oberwie czymś w głowę… Tak przy okazji, przypuszczam, że ów syn Persefony to Twoja postać. Moja momentami cherlawa pamięć nie przypomina sobie, by Persefona i Hades jakieś dzieci posiadali. W ogóle ciekawi mnie ten wątek syna Persefony i tajemniczej A.B. (Próbowałam zagiąć czasoprzestrzeń, ale nie potrafię dobrać żadnej historycznej postaci, ani mitologicznej, która w tym miejscu pasowałaby mi. Gdybym miała na ślepo wybierać jakaś postać historyczną, ustrzeliłabym Anne Boleyn – niestety czas mi się nie zgadza, bo ona już chyba wtedy nie żyła). A Platon… hm… najmniej lubiłam go ze wszystkich greckich filozofów, jakoś przeboleję, bo widzę, że na razie spełnia rolę takiego zaklinacza zwierząt wobec Persefony i doradcy. ( Arystoteles byłby lepszy! Nie mówię tego na głos, nawiasy się nie liczą~).

    Ciekawi mnie też cały ten konflikt na linii Pesefona – A.B. Podejrzewam, że nie chodzi jedynie o przeciągnięcie Syna-którego-imienia-na-nie-znam. Musi to być coś głębszego, gorszego i mam nadzieję, że się dowiem co.

    Jedyne, co mi się nie podoba – to ta przepowiednia. Dwa pierwsze wersy są dobre, ale później jakoś spada. (Poetykę kiedyś tłukli mi łopatą do głowy, źle to wspominam, acz niektóre „odruch” mi pozostały). Albo na Twoim miejscu zrezygnowałabym z rymów, albo próbowała coś zrymować, bo rym „zaświeci” i „przyświeci” to zwyczajne słowotwórstwo. (Chociaż sama nie powinnam krytykować, bo moje największe osiągnięcie z dziedziny poezji stosowanej, to bardzo ambitny wiersz zaczynający się od „Burzy się burza,/bo nie jest duża” , co prawda to arcydzieło może i ma parę ładnych zabaw środkami artystycznymi, jednakże czymże jest sama forma w obliczu braku treści? Zaledwie substytutem).

    Dobrze, już kończę ten komentarz, gdyż zaczynam odnosić dziwne wrażenie, że wprost proporcjonalnie do ilości słów, rośnie ilość moich wynurzeń. Następnego komentarza spodziewaj się w bliżej nieokreślonym punkcie w czasoprzestrzeni. Książki czytam szybko, co nie przekłada się na prędkość pochłaniania opowiadań.

    W ogóle wiesz, że jest takie słowo podobne do Twojego nicku? „Vakmerő”, czy jakoś tak. To słowo jest bodaj i przymiotnikiem, i rzeczownikiem. Oznacza mniej więcej śmiałka, kogoś nierozważnie odważnego, pragnącego przygód. Mój wykładowca był Słowakiem i mówił w tylu językach, że niektóre słówka pamiętam. Kiedyś tym właśnie słówkiem nazwał kolesia, który chciał wejść do dziekanatu w czasie przerwy przebywającego tam personelu… Ja bym się bała.

    Pozdrawiam,
    Alathea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co patrzę na ankietę, to jest Anne. Więc chyba z Anne Boleyn miałam rację, tylko data się nie zgadza. Nie, 1556, tylko 1536.

      Usuń
    2. Dziękuję za taki długi komentarz!
      Persefona kiedyś z pewnością była dobra i niewinna. Tysiąclecia spędzona w Hadesie musiały jednak mieć na nią jakiś wpływ i bynajmniej nie był on dobry.
      Akcja zarówno opowiadania, jak i prologu dzieje się po śmierci Anne, już w Hadesie, dlatego nie pomyliłam się z datą :)
      Konflikt Persefony i Anne ma dużo przyczyn i wszystkie będą stopniowo pojawiać się z biegiem historii :)
      Poetką nigdy nie byłam i nie będę, dlatego jakość przepowiedni jest do bani. Ważne jednak, że można nieco ogarnąć, o co w niej chodzi ^^
      Nie wiedziałam o tym słowie, ale wiem, że vakme w jakimś tam języku (nie pamiętam jakim) znaczy "worki" :p Vakmero jest w takim razie dużo bardziej pozytywne :)
      Dziękuję! :*

      Usuń
  38. Super początek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba! :*

      Usuń
  39. Ooo Bogowie ! To jedyne co mogę powiedzieć po prologu ! Jestem oniemiała ! To zaledwie wstęp, a ja już wiem, że historia będzie/jest fenomenalna. To także zakładam widząc liczby komentarzy przy rozdziałach. W każdym razie mitologia grecka to coś co ubóstwiam i kiedy tu wpadłam, od razu wiedziałam, że przypadnie mi do gustu ! Persefona jako zła królowa ? Wydaje się całkiem trafne, ale nigdy nie pomyślałabym, że akurat ta bogini, będzie tą złą. Zaskoczyła mnie postać Platona, szczerze nie spodziewałam się tego filozofa, mimo mojej antycznej wiedzy. Uważam, że to bardzo dobre wykorzystanie tego faceta. Zaintrygował mnie kawałeczk tekstu o samym Hadesie. Coś czuję, że będzie jedną z moich ulubionych postaci. Ale ten list... Na Olimp... Po prostu wspaniałe ! Kto go nadał ? Dlaczego tak bardzo nie znosi bogini ? I jeszcze ta przepowiednia ! Oj bardzo mi się tu podoba. Jestem w niebie. Postaram się szybko nadrobić inne rozdziały, więc lecę do następnego. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobra. Komentuję!!! Uznaję, że mnie kupiłaś samym wprowadzeniem greckich bogów. Po prostu od podstawówki kocham mitologię, więc co by nie było, masz czytelniczkę. Czy błędy były, czy nie! A mam daleko gdzieś. Naprawdę świetny początek. Bardzo dobrze napisany. Byłam zdziwiona tym, co się działo. Normalnie aż dreszcz przeszedł, gdy czytałam. Jesteś genialna i niesamowita. Mam nadzieję, że te emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania prologu, będą ze mną do końca opowieści.
    PS. Tak jak mówiłam w reklamie. Będę powoli nadganiać i oczywiście komentować.
    PS. nr 2. Zazdroszczę ci... Tyle komentarzy. Mam nadzieję, że nastanie taki dzień, w którym ja, po mojej ciężkiej pracy, zobaczę taką liczbę.
    A więc weny i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Szczerze piszę, że wzięłam się za twoje opowiadanie/książkę (jak to woli) z chęci zareklamowania swego bloga ( nie jestem w tym dobra niestety... ech...) i przyznam szczerze, że spodobał mi się ten prolog. Styl pisania masz bardzo przyjemny, lekki ( pisze to bo tak uważam, a nie by ci tutaj słodzić:) ) dzięki niemu bardzo hm... szybko i płynnie czytało mi się to co tutaj wstawiłaś. Niektórzy się często zachwycają jak inni piszą bardzo wysublimowanym, wyniosłym językiem bo fakt jest to trudne i trzeba mieć do tego jednak jako takie predyspozycje, jednakże dla mnie nie raz taki styl jest zbyt toporny i ciężki do czytania ( nie dla tego, że czegoś nie pojmuję tylko po prostu trudniej jest mi się wczuć w opowiadaną przez autora historię). Wracając do tematu ;p twoje opowiadanie zapowiada się bardzo intrygujące ( postaram się jak tylko czas będzie mi pozwalał nadgonić to co już tutaj opublikowałaś)
    P.S. przepraszam za niezbyt zrozumiały komentarz, ale mam wiele myśli naraz. :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu

    OdpowiedzUsuń
  42. Uuu… Persefona w roli okrutnej wiedźmy? Nieźle, całkowicie inny punkt widzenia. Coś takiego mi się podoba. A.B. czyżby Anna Boleyn królowa angielska za czasów króla VIII? Trochę czytałam pierwszy rozdział, bo bez tego w życiu bym nie skojarzyła, a i chyba trochę historii w głowie też zostało. A synem Persefony jest więc, Scar… Podoba mi się też fakt, że list Anny zawiera ironię, kpinę a nawet złośliwość. Dzięki temu inny wyraz, a biorąc pod uwagę fakt, iż autorka odchodzi , to treść listu sprawi, aby na długo pozostała we wspomnieniach czytających. I do tego dealna przepowiednia aby zapowiedzieć wojnę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Na dobry początek mojego chaotycznego komentarza, który właśnie tworzę.. wow!
    Prolog zwięzły, tajemniczy już ukazuje świat pełen intryg oraz sekretów. Persefona z charakterkiem wywołała u mnie szeroki uśmiech. Serio, już zdążyłam się roześmiać, a chwilę później zamierałam z wrażenia. List od A.B. interesując.. w sumie jak wszystko :D
    Lecę dalej,
    Lupi♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Cześć.
    Od dawna wiedziałam, że muszę tu wejść i przeczytać choćby jeden rozdział! Bardzo mnie zaskoczyłaś, oczywiście pozytywnie.
    Persefona ukazana jako zło? Kurczę wiem, że to królowa podziemia, ale nie sądziłam, że będzie tą Złą Królową.
    Do tego ma syna Scara? No ciekawie, ciekawie.

    Bardzo podoba mi się ukazanie świata mitologi, w ej złej sytuacji. Ból i rozpacz, jestem ciekawa jak to wszystko potoczy się dalej!


    Po za tym cudny szablon *.*
    PS. Zapraszam również do siebie:
    http://vampireandmillionaire.blogspot.com/
    (Preferuję czytanie za czytanie)

    OdpowiedzUsuń
  45. Napisane idealnie. Przynajmniej ja nie zauważyłem żadnych błędów.
    Sama historia ciekawa, wiersz fascynujący i sprawiający, że nie da się teraz przerwać czytania, bo chce się wiedzieć co będzie dalej.
    Ogólnie uwielbiam wszystko co ma związek z mitologią, tak więc na pewno nadrobię jak najszybciej i zostanę na dłużej.
    Pozdrawiam i przepraszam, że nie przeczytałem prologu wczoraj, tak jak obiecywałem w spamie, ale goście mi się zwalili na głowę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam,
    początek historii bardzo mnie zaciekawił... idę czytać dalej
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń

Potępieni

Layout by Mei [GG - 49144131]. Google Chrome, 1366x768.